Shakespeare, Romeo i Julia |
BENWOLIO
Coś ten wiatr zawiał, zdaje się, i na nas,
Wieczerza stoi, spóźnimy się na nią.
ROMEO Boję się, czyli nie przyjdziem za wcześnie; Bo moja dusza przeczuwa, że jakieś Nieszczęście, jeszcze wpośród gwiazd wiszące, Złowrogi bieg swój rozpocznie od daty Uciech tej nocy i kres zamkniętego W mej piersi, zbyt już nieznośnego, życia Przyśpieszy jakimś strasznym śmierci ciosem. Lecz niech Ten, który ma ster mój w swym ręku, Kieruje moim żaglem! Dalej! Idźmy! BENWOLIO Uderzcie w bębny! Wychodzą. SCENA PIĄTA Sala reklama sms w domu Kapuletów. Wchodzą muzykanci i słudzy. PIERWSZY SŁUGA Gdzie Potpan? Czemu nie pomaga sprzątać? Gęsi mu paść, nie służyć. DRUGI SŁUGA Tak to, kiedy ważne obowiązki lokaja. |
| 2008-11-21 13:26:35 |