Choć zaledwie dwa tysiące słów stanowi 90 procent przeciętnego tekstu, to właśnie te pozostałe 10 procent decyduje o tym, że co chwilę zastanawiasz się, jak przekazać rozmówcy to, co w danej chwili chcesz powiedzieć. Minimum wydaje się być 5 tysięcy, a swobodę daje dopiero 8-10 tysięcy znanych na wyrywki słówek.
Ale tak jak słowa są najważniejszym surowcem mowy, tak obecność formuł decyduje o tym, czy potoczna rozmowa jest sztampowa i pozbawiona jakichkolwiek emocji, czy też pełna ekspresji i swady.
1000 formuł konwersacyjnych, czyli jak nie zapomniećjęzyka w gębie
book „Angielskie formuły konwersacyjne” to właśnie praca, która wychodzi naprzeciw tym potrzebom. Zebrano w nim ok. 1000 typowych formuł, których aktywne opanowanie pozwoli Ci rozmawiać dużo swobodniej i bardziej wyraziście, a nierzadko także grzeczniej.
Twoja znajomość angielskiego zyska na tym ogromnie, bo wyrazisz swoje opinie, przekonania czy odczucia precyzyjnie – język prosty i pozbawiony tych subtelności jest bowiem jak kartofel ociosany w kostkę w wojskowej kantynie.
„W przeciwieństwie do typowych rozmówek, jakich wiele można dostać w księgarniach, praca koncentruje się zatem nie na tematycznie zorganizowanym słownictwie, lecz na funkcjach językowych”.
|